Jak już wspomniałam, jedną z moich pasji jest PISANIE. Jeżeli
mnie pamięć nie zawodzi wszystko zaczęło się osiem lat temu. Na początku miała
to być tylko zabawa, chwilowe oderwanie od codzienności, sprawdzenie się w
nowej rzeczy i przez tą zabawę odnalazłam to czego tak długo szukałam.
Odnalazłam swoją pasję, odnalazłam swój talent, choć na
początku nie byłam tego świadoma. Z każdym dniem przywiązywałam się coraz
bardziej. Pisałam opowiadania, wymyślałam nowe historyjki. Sny przynosiły
inspiracje i wszystko rozwijało się w mojej głowie, niosło za sobą cudowne
uczucie i radość tworzenia.
Jednak nie wszystkim to pasowało, nie chcieli patrzeć na
moje szczęście - zazdrościli, więc chcieli to zniszczyć. Ich postawa, działania
i sprawianie mi pewnego rodzaju bólu, ich cieszyło, a mnie podcinało skrzydła.
Lecz jak dotarło do mnie, co takiego robią, jak próbują doprowadzić mnie na
dno, podniosłam się. Wykorzystałam tą całą sytuacje i stworzyłam kilka
ciekawych opowiadać. Pokazałam im, że nie jest łatwo mnie zmienić i na pewno to im się nie uda, choć nie wiem jakby się starali :D
Lecz dzisiaj czasami zastanawiam się, jak mogłam myśleć, żeby to wszystko
porzucić. Przecież pisanie to część mnie, to cząstka mojego życia, bez której
serce umiera. Teraz po tylu latach nie potrafię tego porzucić, dni bez pisania
są jak udręka – ukazują szarą rzeczywistość, bez barw, bez słońca.
Z tego też względu przez te kilka lat, napisałam kilkanaście
opowiadań, jedną książkę ( oczywiście nie wydałam jej, ale czas pokaże, a może
coś się uda - mam przynajmniej wielką nadzieje). Oprócz tego piszę opowiadanie – NAPRZECIW TŁUMU . Jest ono ze
mną już jakiś czas, na BLOGSPOCIE półtora roku, a tak to miałam także przerwę,
więc wychodzi, że opowiadanie rozpoczęłam jakieś trzy lata temu.
Jeśli macie
czas i ochotę to oczywiście zapraszam - [Naprzeciw tłumu].
A teraz zmykam do nauki do egzaminów.
Miłego wieczoru i do napisania :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz